Jakie leki zabrać na wakacje? Wydawało mi się, że to wiem. Dużo wyjeżdżamy i apteczkę pakuję niemal „z zamkniętymi oczami”. Na szczęście nieczęsto muszę z niej korzystać, więc pewnie stąd mój błąd… apteczka na wakacje z dzieckiem spakowana, wakacje w toku, siedzimy w agroturystyce, gdzie do apteki ładny kawałek drogi. I nagle coś się przydarzyło i okazało się, że w ogóle nie byłam do tego przygotowana (mimo całkiem pokaźniej apteczki wakacyjnej).

Po co apteczka na wakacje z dzieckiem?

Chyba nie muszę nikogo przekonywać i tłumaczyć dlaczego bierzemy leki na wakacje? Małe bóle głowy, drobne urazy czy ukąszenia owadów to raczej wakacyjna codzienność niż stan wyjątkowy. Jednak i w takich przypadkach brak plastra może okazać się dotkliwy w skutkach – wie to ten, kogo obcierały buty, a nie miał plasterka… potem duży bąbel i „papranie się” rany w wodzie. Niby nic, niby każdy ma, a uprzykrzyć życie może. Kiedy zaczęliśmy wyjeżdżać z dzieckiem rozmiar naszej apteczki gwałtownie się powiększył... doszły powiem leki „na wszelki wypadek” dla młodego. Myślałam, że już nic mnie nie zaskoczy i jestem przygotowana na każdą ewentualność. I to chyba uśpiło moją czujność, bo tego roku…

Lato z owadami… czyli jakie leki zabrać na wakacje, kiedy jedziesz na wieś (i nie tylk0)

Tego roku miałam wszystko: leki przeciwbólowe, leki na żołądek i oparzenia (listę i porady podam poniżej). Aż któregoś dnia, na głębokiej wsi, gdzie do apteki ładny kawał drogi, przybiega do mnie mój syn z płaczem, że użądliła do osa. W buzi… Nie muszę chyba pisać że na chwilę stanęło mi serce i przed oczami stanęła mi wizja opuchniętego gardła i języka? Krótka chwila paniki i myśl: ja nie mam NIC przeciwalergicznego! Matka dziecka z AZS, matka, która jeździ dużo i często – nie zabrałam absolutnie NIC! Zanim przystąpimy do refleksji: osa na szczęście użądliła w usta, a towarzysze wakacji mieli więcej rozsądku niż ja i poratowali wapnem w syropie. Więc historia skończyła się dobrze.

Refleksja? Już nigdy nie będę pakowała apteczki bez listy jakie leki zabrać na wakacje!

Zapomniałam, nie pomyślałam, pakowałam się „z pamięci” i po prostu nic nie zabrałam. Dlatego po powrocie zrobiłam listę, którą się z wami dzielę:

  1. Jakie leki zabrać na wakacje: przeciwbólowe i przeciwgorączkowe

O tych lekach akurat rzadko się zapomina, ale bez nich może być ciężko. Podróż i wakacje to bowiem idealne warunki do okresowych gorączek (np. u dziecka w wyniku przegrzania) i bólów głowy, a nawet migren. Klimatyzacja, długa podróż, emocje – organizm lubi to odchorować i nie zawsze wypoczynek wystarczy. Wychodzę z założenia, że leków przeciwbólowych i przeciwgorączkowych lepiej nie nadużywać, ale przyznam, że na wakacjach stosuję je nieco szybciej niż zrobiłabym to w domu. Po prostu chcę wypocząć, a nie się męczyć z bólem głowy czy marudzącym dzieckiem. Podkreślę raz jeszcze: na wakacjach. Bo na co dzień raczej wolę np. zdrzemnąć się niż od razu brać tabletkę, a u dziecka przy lekko podwyższonej temperaturze nie zbijam. Co zabieram?

  • leki na migrenę (dla siebie, dobrane przez lekarza)
  • szybko działający lek przeciwbólowy do rozpuszczania w wodzie (działa szybciej niż tabletka) + czopki przeciwbólowe dla dorosłych i dziecka
  • dla dziecka: nurofen i panadol w syropie
  • leki na ból gardła: do ssania i w areozolu

2. Jakie leki zabrać na wakacje: leki na żołądek.

Bóle brzucha i problemy gastryczne zdarzają się chyba częściej niż problemy z gorączką i bólem głowy. Szczególnie, jeśli podróżujemy za granicę np. do Grecji, Egiptu, Tunezji. Dlaczego? Inne jedzenie, inna woda, inna mikroflora. Zalecam już na minimum miesiąc przed wyjazdem stosować probiotykoterapię, żeby wzmocnić własną mikroflorę (i dziecka). Natomiast należy zabrać też:

  • leki przeciwbiegunkowe (typu Stoperan), Enterol
  • leki na zaparcia i na wzdęcia (typu Espumisan)
  • leki na zgagę (np. Ranigast czy leki z grupy Inhibitorów Pompy Protonowej)
  • leki rozkurczowe (nospa)
  • leki na zapalenie pęcherza (np. urofuragina)
  • probiotyki (takie, które nie wymagają przechowywania w lodówce)

3. Jakie leki zabrać na wakacje: leki na alergię.

Wydawałoby się, że rodzicom alergików i alergikom nie trzeba o tym przypominać, a ja na własnym przykładzie napiszę – czasem trzeba! Jasne, ze osoby borykające się z silną alergią IgE-zależną zawsze mają przy sobie leki typu adrenalina i dokładnie wiedzą co robić. Ale nawet osoby z AZS czy nadwrażliwościami pokarmowymi warto, żeby miały przy sobie leki łagodzące objawy alergii. Jakie?

  • lek przeciwhistaminowe, które pomogą w przypadku wystąpienia alergii na wakacjach. Nawet, jeśli my lub dziecko jechaliśmy na urlop zupełnie zdrowi (bez objawów alergii), to przebywanie w nowym miejscu i kontakt z nowymi alergenami jest zawsze wyzwaniem dla układu immunologicznego, więc mogą pojawić się nowe objawy alergii, chociażby na detergenty w których prana jest pościel hotelowa.
  • wapno w syropie. Działa przeciwobrzękowo. To właśnie ten lek, którego zabrakło w mojej apteczce
  • fenistil w kroplach i do smarowania na ukąszenia
  • sprey do nosa jeśli wystąpiłby katar sienny

4. Jakie leki zabrać na wakacje: leki na oparzenia.

Oparzenia słoneczne albo inne (np o gorący patyk z ogniska czy grill) to również wakacyjny standard. Co warto mieć?

  • łagodzący panthenol
  • maść na oparzenia np. ze srebrem (Argosulfan)

5. Jakie leki zabrać na wakacje: opatrunki

Urazy: od zwykłych obtarć aż do np rozcięć skóry to nieodłączni towarzysze wakacji. Dlatego warto zabrać:

  • Octanisept do odkażania rany
  • zestaw różnej wielkości plastrów
  • wyjałowione gazy + zwykły plaster w rolce. Dlaczego? Ponieważ rany powinny mieć dostęp do powietrza i schnąć, aby nie dopuścić do zakażenia. Z drugiej strony trzeba je chronić, żeby ich nie urażać. Dlatego czasami lepszym rozwiązaniem jest opatrunek z gazy niż plaster
  • plastry ściągające. Zastępują szwy w delikatniejszych przypadkach lub pozwalają zabezpieczyć ranę (ściągają jej brzegi) na czas dojazdu do szpitala. Przydatne przy rozcięciach np. brody czy łuku brwiowego.
  • Bandaże, opaski stabilizujące

Apteczka na wakacje – i po co to wszystko?

Lista jest długa, apteczka wydaje się zajmować pół walizki… dlaczego wozić to wszystko? Czy nie można iść do apteki na miejscu? Ano można. Ale doświadczenie moje mówi:

  • jak się coś zadzieje, to akurat do apteki daleko
  • czasami leki, które u nas kosztują grosze (np. węgiel) za granicą mogą kosztować duuużo więcej (a można by to wydać na pamiąteczki)
  • lepiej nosić niż się prosić – jak mawiała moja babcia:)

Kilka porad jak spakować apteczkę na wakacje:

  1. Nie musisz brać zawsze całego opakowania. Najczęściej wystarczy po jednym listku z każdego leku – zajmuje to znacznie mniej miejsca.
  2. Jeśli lecisz samolotem nie pakuj apteczki do bagażu podręcznego, nawet jeśli to tylko tabletki. Możesz mieć przy sobie np. jedną na ból głowy, ale już butelka z syropem dla dziecka, jeśli przekracza 100 ml musi zostać spakowana do bagażu nadanego.
  3. Wszystkie leki dobrze mieć w jednym miejscu np. w oddzielnej kosmetyczce lub torebce, żeby było je łatwo znaleźć.

Przed wyjazdem – odwiedź lekarza!

Warto przed wyjazdem skonsultować się lekarzem – internistą lub alergologiem. Jeśli uzna on za konieczne, może przepisać silniejsze leki na receptę (np. na migreny) do zabrania „na wszelki wypadek”.

Zapoznaj się także z zasadami pierwszej pomocy i opatrywania ran. Zapytaj, co zrobić na wypadek ukąszenia, silnego poparzenia, silnego krwawienia z rozcięcia itd.

POBIERZ LISTĘ TUTAJ!