Naleśnik bez glutenu i mleka trochę przypomina omlet:) W sumie można powiedzieć, że jest to naleśnikoomlet. Ogromną zaletą tego dania jest możliwość podania go zarówno na słono jak i na słodko – te dwie opcje przedstawię Wam poniżej.

Naleśnik bez glutenu i mleka – składniki

Zacznijmy od tego, że przedstawione poniżej proporcje wystarczyły mi na dwa posiłki dla jednej osoby. Pierwszego dnia przygotowałam jeden, duży naleśnikoomlet i zjadłam go z owocami i jogurtem sojowym. Pozostałe ciasto zostawiłam w lodówce i kolejnego dnia rano zrobiłam małe placuszki ze szpinakiem. Polecam Wam również zrobić to samo:) No chyba, że robicie dla dwóch osób – wówczas zjecie wszystko za jednym posiedzeniem.

Składniki:

  • 4 jajka od kur z wolnego wybiegu. Kupuję tylko takie i Was też do tego zachęcam.
  • 3 łyżki mąki jaglanej
  • 2 łyżki mąki ryżowej
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej lub kukurydzianej albo z tapioki
  • 4 łyżki napoju roślinnego
  • ćwierć łyżeczki sody lub bezglutenowego proszku do pieczenia
  • tłuszcz do smażenia

Dodatki według uznania: owoce, jogurt roślinny, warzywa np. szpinak.

Naleśnik bez glutenu i mleka – przygotowanie:

  • Jajka ubij mikserem jak do ciasta, żółtka razem z białkami.
  • W czasie ubijania dodaj mąki, proszek lub sodę i napój roślinny
  • Ciasto zostaw na 10 -15 minut żeby napęczniało. Powinno mieć konsystencję dość gęstego ciasta na naleśniki. Jeśli jest zbyt rzadkie – dodaj trochę mąki. Jeśli zrobiło się bardzo gęste – odrobinę napoju roślinnego.
  • Smażenie: można smażyć małe placuszki lub duże naleśnikoomlety. Jeśli chcesz podać je na słodko to po prostu usmaż na dobrze nagrzanej patelni z niewielką ilością oleju . Przewracaj dopiero jak jedna strona się już dobrze zarumieni.
  • Jeśli chcesz przygotować je na słono posól ciasto przed smażeniem. Po wylaniu na patelnię możesz wetknąć w nie np. liście szpinaku i posypać przyprawami. Ja dodałam suszone pomidory z czosnkiem. Pamiętaj, żeby po stronie z wetkniętym liściem smażyć je znacznie krócej aby liść i przyprawy się nie spaliły. Dlatego najpierw dobrze usmaż na niedużym ogniu spód, a potem tylko na chwilę odwróć je aby dosmażyć stronę z liściem i przyprawami.

Smacznego!