Bezglutenowe pieczywo bez drożdży i bez zakwasu to wyzwanie. Dobrze zacząć od małych bułek – piecze się je łatwiej niż chleb. To pierwszy, ale na pewno nie ostatni przepis na bezglutenowe bułki na sodzie.

3m

Nie można powiedzieć, że wychodzą pulchne, puszyste i lekkie. Są raczej zbite i dość ciężkie. Podczas pieczenia mało rosną. Ale biorąc pod uwagę fakt, że było to pierwsze pieczywo po dwóch tygodniach to muszę powiedzieć, że mi smakowało. Najlepiej zjeść je tego samego dnia, ale następnego też będą jeszcze dobre, tylko nieco twardsze.

Dodam tylko, że jest to wypiek na bazie bezglutenowej mieszanki do wypieków. Zwykle staram się używać mąk jednoskładnikowych i mieszać je w różnych proporcjach, ale zdecydowałam, że wypróbuję też dostępne na rynku półprodukty.

Składniki ( na około 6-7 sztuk)

  • 2 szklanki (nie czubate) mieszanki do wypieków na bazie bezglutenowych płatków owsianych (ja użyłam marki Provena)
  • 1 łyżeczka czubata sody oczyszczonej
  • 4 łyżki napoju roślinnego w proszku (ja użyłam ryżowego)
  • około 1 szklanki wody
  • szczypta soli

Przygotowanie:

Do miski wsypać mąkę, sodę, napój roślinny w proszku i sól. Dolać 3/4 szklanki wody i zagnieść ciasto. Jeśli będzie zbyt sypkie powoli dolewać resztę wody. Jeśli będzie się za bardzo lepić podsypać mąką.

ciasto bezglutenowe

Ciasto powinno mieć zwartą, sprężystą strukturę. Lepić z niego małe bułeczki (powinny mieś średnicę około 5 cm). Ułożyć je na papierze do pieczenia i piec około 20 minut w 180 stopniach z termoobiegiem – aż do zarumienienia. Bułeczki nie rosną bardzo podczas pieczenia. Można zjeść lekko ciepłe (takie są najlepsze).

Więcej przepisów? Zajrzyj tutaj