Dieta eliminacyjna u niemowlęcia i małego dziecka: bez glutenu, mleka, jajek czy innych składników spożywczych to spore utrudnienie dla rodziców. Zawsze pierwszym dylematem jest „czym zastąpić dziecku nabiał/gluten”, „jak nie dopuścić do niedoborów”, „jak rozszerzać dietę alergikowi?” Na to ostatnie pytanie postaram się odpowiedzieć w tym artykule.

Czy wprowadzać dziecku dietę eliminacyjną bez testów, „na próbę”?

Eliminacja jakichkolwiek składników pokarmowych, szczególnie u dziecka powinna po pierwsze mieć konkretne uzasadnienie. Po drugie najlepiej gdyby była skonsultowana z lekarzem lub/i dietetykiem. Dlaczego? Wbrew pozorom nie wystarczy wyłącznie odstawić dany składnik np. nabiał. Ważne jest też, żeby na tyle umiejętnie urozmaicić dietę, aby zrekompensować ewentualne straty.

Najczęstsze błędy na diecie eliminacyjnej znajdziesz tutaj

Diagnostyka alergii u dzieci – artykuł tutaj

Poza tym warto przed rozpoczęciem diety wykonać odpowiednią diagnostykę. Zwiększa to szanse na to, że wyeliminujemy z diety dziecka faktycznie te produkty, które mu szkodzą. Czasami mogą być to produkty nieoczywiste i trudno bez testów dojść, że to właśnie one powodują objawy.

Warto pozwolić dziecku na samodzielne jedzenie. Nawet jeśli nie stosujesz metody BLW pozwól od czasu do czasu aby dziecko mogło poznać jedzenie przez dotyk.

Warto pozwolić dziecku na samodzielne jedzenie. Nawet jeśli nie stosujesz metody BLW pozwól od czasu do czasu aby dziecko mogło poznać jedzenie przez dotyk.

Dieta eliminacyjna u niemowlęcia a rozszerzanie diety 

Wielokrotnie spotkałam się z pytaniem w jaki sposób eliminować gluten czy nabiał podczas rozszerzania diety. Doniesienia na temat tego kiedy i w jakich ilościach powinno wprowadzać się pokarmy stałe cały czas się zmieniają. Obowiązujący schemat rozszerzenia diety zakłada, że najlepiej jest jeśli dziecko do 6 m.ż jest karmione mlekiem matki, a następnie wprowadzane są stałe pokarmy. Gluten zaleca się wprowadzać między 4 a 7 miesiącem. Co jednak z małymi alergikami? Jaka powinna być dieta eliminacyjna u niemowlęcia? Czy rozszerzanie diety alergika powinno przebiegać inaczej?

  1. Jeśli mama miała wykonane testy na alergię IgG zależną i stosowała dietę eliminacyjną w oparciu o wyniki, a dodatkowo stosowała probiotykoterapię – dziecku można rozszerzać dietę według obowiązującego schematu. Jeśli występuje reakcja na jakiś pokarm należy go na jakiś czas (około 5 tygodni) wyeliminować z diety dziecka, stosować probiotykoterapię i powtórzyć próbę za jakiś czas. Dlaczego można normalnie wprowadzać produkty do diety? Ponieważ stosowana przez dłuży czas dieta eliminacyjna u matki i odbudowanie prawidłowej mikroflory pozwoliły odbudować jej barierę jelitową. Ograniczyło to przekazywanie przeciwciał IgG dziecku (przez łożysko, a potem podczas karmienia piersią) i można przypuszczać, że jeśli po drodze nie wystąpiły żadne czynniki wpływające negatywnie na mikroflorę (np. antybiotykoterpia) to bariera jelitowa dziecka jest w dobrej kondycji.
  2. Jeśli mama przeszła na dietę eliminacyjną podczas karmienia piersią z powodu objawów alergii IgG – zależnej u niemowlęcia wtedy trzeba zachować większą ostrożność przy rozszerzaniu diety. Produkty zdiagnozowane jako uczulające można wprowadzić z opóźnieniem, a także dać sobie więcej czasu na obserwowanie ewentualnych reakcji. Czyli jeśli decydujemy się podać gluten należy niemowlęciu dać niewielką ilość i obserwować je przez 3-4 dni. Prowokacje dużą ilością alergenu nie powinny być stosowane podczas rozszerzania diety! Jednak ważne jest też, żeby nie rezygnować zupełnie z podawania produktów potencjalnie uczulających. Dlaczego? O tym jeszcze napiszę. Zawsze należy pamiętać o probiotykoterapii i odbudowie prawidłowej mikroflory jelit. Jest to czynnik niezbędny do odbudowy prawidłowej bariery jelitowej.
  3. Jeśli dziecko ma stwierdzoną alergię IgE – zależną (szybką). Wówczas wprowadzanie do diety nowych produktów zawsze powinno odbywać się pod kontrolą lekarza. Pamiętajmy, że z alergią IgE-zależną wiąże się możliwość wystąpienia wstrząsu anafilaktycznego.

Czym różni się alergia szybka (IgE-zależna) od alergii opóźnionej/utajonej (IgG zależnej)? Przeczytaj tutaj

Czy rozwiązaniem może być całkowita rezygnacja z podawaniu dziecku glutenu czy nabiału? Może poczekać z tym do ukończenia roku i wykonać testy dziecku?

Im więcej smaków pozna dziecko tym większa szansa, że w przyszłości będzie otwarte na nowe doznania kulinarne. Warto pamiętać, że dla dzieci oprócz smaku niezwykle ważna jest konsystencja i wygląd.

Im więcej smaków pozna dziecko tym większa szansa, że w przyszłości będzie otwarte na nowe doznania kulinarne. Warto pamiętać, że dla dzieci oprócz smaku niezwykle ważna jest konsystencja i wygląd.

Ja nie zalecam takiego rozwiązania. Dlaczego moim zdaniem nie powinno się całkowicie rezygnować z prób rozszerzania diety nawet o produkty potencjalnie alergizujące?

Po pierwsze: badania pokazują, że wcześniejsza ekspozycja na gluten czy np. orzeszki sprawia, że istnieje mniejsze prawdopodobieństwo wystąpienia w przyszłości alergii IgE – zależnych. Niewielkie ilości alergenów pozwalają układowi odpornościowemu jakby „przyzwyczaić się” do tych obcych przeciwciał i dzięki temu nie będzie on potem reagował agresją na te produkty.

Po drugie: mi zawsze zależało, żeby moje dziecko spróbowało jak najwięcej różnych smaków. Osobiście nie rozszerzałam diety Tymona według schematu, ale bardziej według dostępu sezonowych produktów. Wiadomo, że bez glutenu można się świetnie obejść. Znam też małych wegan, którzy doskonale radzą sobie bez nabiału. Ja jednak podawałam dziecku prawie wszystko, uważniej obserwując reakcje. Na podstawie obserwacji doszłam, że nie służą mu produkty mleczne, co potwierdziły późniejsze badania ImuPro. Dodam, że wtedy jeszcze nie wiedziałam jak ogromne znaczenie ma mikroflora jelit. Dziś dietę rozszerzałabym tak samo, ale na pewno stosowałabym probiotykoterapię zarówno i siebie jak i u dziecka.

Po trzecie: nie należy rezygnować z wprowadzania glutenu czy innych potencjalnych alergenów ponieważ w ten sposób nie przekonamy się, czy dziecko faktycznie ma reakcję alergiczną. Testy na alergię IgG zależną można wykonać dziecku już po pierwszym roku życia. Jeśli jednak będziemy badać składniki, których dziecko nigdy nie jadło to wynik może wyjść niewiarygodny.

Szukasz inspirujących przepisów? Zajrzyj tutaj!