Ciemność i wilgoć. Warunki są trudne, ale nasza mikroflora jelit świetnie daje sobie radę. Do czasu… coś zaczyna siać pogrom, bakterie kolejno padają jak muchy. Bariera jelitowa jest coraz słabsza. Stąd już tylko krok do wniknięcia do organizmu niepożądanych typów spod ciemnej gwiazdy. Kto za tym stoi? Kto morduje bakterie?  Wytypujmy podejrzanych…

Wysokoprzetworzona żywność

Jakże chętnie karmimy nasz organizm pysznym, śmieciowym jedzeniem. Żywność wysokoprzetworzona to tłuszcze trans, barwniki, konserwanty. A te zdradzieckie cząsteczki takich konserwantów i barwników przechodzą sobie radośnie przez nasz układ pokarmowy i podtruwają nasze dobre bakterie. Ale czy to wystarczy, żeby wskazać je jako głównych winowajców? Chyba nie… Zwłaszcza, że wiele osób, które dobrze się odżywiają ma dysbiozę (czyli niewłaściwy skład mikroflory)

 

Antybiotyki

Kiedy trzeba to trzeba. Są przypadki kiedy bez antybiotyku ani rusz i co wtedy? Ano wtedy niestety działamy na zasadzie poświęcania niewinnych ofiar (dobrych bakterii) w imię wyższego dobra (wymordowania złych bakterii). Tak, antybiotyki niestety sieją pogrom i można śmiało uznać je za morderców mikroflory. Ale czy są czarnym charakterem? Nie powiedziałabym… dlatego szukamy dalej.

 

Stres

Stres fizyczny i psychiczny. Stresu nikt nie lubi, a udowodnione jest, że ma on ogromne znaczenie dla naszego organizmu. Stres motywuje, mobilizuje, ale też, niestety wyrządza pewne szkody. Zwłaszcza jeśli tego stresu jest za wiele. Jedną z jego konsekwencji jest wpływ na mikroflorę jelit. Warto pamiętać, że organizm to system naczyń połączonych, w dodatku bardzo wrażliwy na zmiany. Coś co dzieje się w głowie ma wpływ na to, co zastaniemy w jelitach. I na odwrót: mieszkańcy jelit mają wpływ na to, co dzieje się w głowie. Ale czy to właśnie stres morduje nasze bakterie?

 

Głód

Nie bójmy się tego napisać: tym, który przyczynia się do masowego wymierania naszych bakterii, do zubożenia mikroflory i do złego stanu jelit jest GŁÓD. Jak to możliwe, skoro jemy coraz więcej? My jemy, ale nasze bakterie nie jedzą… Nasza mikroflora żywi się tym, co zostanie kiedy nakarmimy już nasz organizm. Żywi się niestrawionymi resztkami pokarmu. Zobaczcie, jakie to dobre stworzenia z tej naszej mikroflory – nic nam nie podjadają, jedzą to, co nie zostało strawione i będzie wydalone. A co my w zamian robimy? Głodzimy je. Pisałam już o tym jak nie zagłodzić swoich bakterii i do tego artykułu Was odsyłam.

Zamiast zamykać w więzieniu tych, co głodzą swoje mikroorganizmy (wiecie o kim mówię) zachęcam do wprowadzeniu pewnych zmian w jadłospisie i zapewnieniu swojej mikroflorze niezbędnego wsparcia – czyli probiotykoterapii.

Co to jest probiotykoterapia przeczytacie tutaj

Badania na mikroflorę jelit – przeczytasz tutaj!