Nerwica żołądka – jak wyrwać się z błędnego koła? Nie mów do mnie „nie stresuj się!”

Nerwica żołądka może objawiać się na różne sposoby-częste bóle brzucha, mdłości, wzdęcia, wrzody, niestrawność Przyczyn może być wiele, ale najogólniej mówiąc, najczęstszą jest nieumiejętność radzenia sobie ze stresem. Co ciekawe, same dolegliwości żołądkowe też mogą przyczyniać się do powstawania nerwicy, która z kolei powoduje wzmożenie objawów. Błędne koło z którego trudno się wyrwać. Jak sobie pomóc? Przeczytajcie wywiad z psychologiem Moniką Kotlarek, autorką bloga psycholog-pisze.pl

Nerwica żołądka – dlaczego w ogóle stres może objawiać się problemami żołądkowo-jelitowymi?

Stres może objawiać się na mnóstwo sposobów i problemy układu pokarmowego to jedna z możliwości. Pod wpływem stresu wydziela się kortyzol, który to hormon silnie działa na nasz organizm. Warto zauważyć, że istnieją różne rodzaje stresu: eustres – czyli stres motywujący, pozytywny, neustres – stres neutralny oraz dystres, czyli ten, który wpływa negatywnie na nasze zdrowie. Każdy człowiek ma indywidualną wrażliwość na stres, a reakcje ze strony układu pokarmowego (między innymi) mogą być bardzo różne.

Warto też zauważyć, że stres osłabia układ odpornościowy. Jesteśmy wtedy bardziej podani na choroby i infekcje. Nie bez powodu wiele dolegliwości „zaostrza” się w okresie wzmożonego napięcia.

 

Czy wiesz że… nerwica żołądka może być jedną z przyczyn Zespołu Jelita Drażliwego. Niestety lekarze niezbyt często o tym wspominają. Natomiast jeśli lekarz – gastrolog obok badań diagnostycznych typu gastroskopia zasugeruje także wizytę u psychologa nie należy się obrażać, ponieważ świadczy to, że trafiło się na specjalistę, który chce wykluczyć wszystkie przyczyny choroby.

 

Jak rozpoznać, czy problemy żołądkowe mają swoje źródło w stresie? Czy można jednoznacznie powiedzieć, że nasze dolegliwości to właśnie nerwica żołądka?

Jeśli odczuwamy dolegliwości ze strony układu pokarmowego i mają one przewlekły charakter najczęściej pierwszym lekarzem do którego trafiamy jest gastrolog. Zaleca on odpowiednie badania diagnostyczne, a także zmianę stylu życia i diety. Jeśli badania niczego nie wykazały, a zmiana diety nie przynosi rezultatów można zacząć podejrzewać, że nasze objawy mogą być psychosomatyczne.

 

Uwaga ode mnie: jeśli po wizycie u gastrologa ukaże się, że naszym problemem są wrzody żołądka lub przełyku oraz badanie wykaże obecność Helicobacter Pyroli. Wówczas, w zależności od zaleceń, może być konieczna  eradykacja, czyli antybiotykoterapia. Na pewno natomiast zalecona będzie zmiana diety. Wrzody żołądka czy przełyku również mogą być spowodowane problemami z radzeniem sobie ze stresem.

 

Nie radzimy sobie ze stresem co powoduje zaostrzenie dolegliwości. Te z kolei są dodatkowym źródłem stresu. I błędne koło się zamyka. Czy można się z niego wyrwać?

Można, ale trzeba zadziałać wielopłaszczyznowo. Pierwszą metodą powinna być zmiana stylu życia, przede wszystkim pod kątem wprowadzenia większej ilości ruchu. Ćwiczenia pomagają rozładować napięcie. Dodatkowo można dołączyć do tego techniki relaksacyjne, medytacje, techniki oddechowe. Jeśli jednak nie przynosi to oczekiwanych efektów warto skontaktować się z psychologiem. Co ważne: dobre rady czy postanowienia „mniej się stresować” są zupełnie bez sensu. Często rodzina i przyjaciele „częstują” nas takimi poradami. Natomiast właściwą drogą jest nie tyle unikanie za wszelką cenę stresu, ale nauka radzenia sobie z nim

 

Wiemy już, że choroba przewlekła może być sama w sobie źródłem stresu. Problemy z diagnozą, trudności w życiu codziennym, bolesne, męczące dolegliwości – to wszystko sprawia, że traci się siły. Czy jest na to jakaś metoda?

Należy zauważyć, że chora osoba ma prawo czuć złość, gniew, smutek, rozdrażnienie. Wszelkie emocje które się pojawiają to emocje które trzeba zaakceptować i znaleźć dla nich ujście. Generalnie często w chorobach przewlekłych może pojawić się proces przeżywania żałoby – żałoby po swoim zdrowiu. Im choroba bardziej przewlekła tym bardzie prawdopodobne jest wystąpienie takich etapów żałoby. Są to: zaprzeczenie, gniew, targowanie, depresja, akceptacja. Jeśli samodzielnie nie potrafimy się z tym uporać również wskazana jest pomoc psychologa. Nie należy bać się szukać pomocy. Im bardziej wielotorowo działamy tym większa szansa na powodzenia.

monika kotlarek

Przeczytaj też:

Mikroflora jelit a otyłość – czy istnieje związek?

Inhibitory pompy protonowej – czy mają efekty uboczne?

Zobacz więcej na moim kanale YouTube

Dowiedz się jak żyć z chorobą przewlekłą, posłuchaj rad dotyczących Twojej diety oraz zapoznaj się z najciekawszymi historiami z mojego życia!

Podobne wpisy

Nietolerancja fruktozy – wywiad z dietetykiem

Interpretacja badań laboratoryjnych – kto powinien to robić i jakich błędów się wystrzegać?

Wyniki badań krwi i inne badania laboratoryjne – co musisz wiedzieć o błędach, interpretacji i wyborze laboratorium.

Nietolerancja histaminy – objawy, diagnostyka, dieta

4 thoughts on “Nerwica żołądka – jak wyrwać się z błędnego koła? Nie mów do mnie „nie stresuj się!””

  1. akurat z doświadczenia wiem, że lekarze gastrolodzy bardzo często sugerują podłoże psychosomatyczne GERD i IBS. Jak ich ukochane lekarstwa nie pomagają czyli wszelkiej maści inhibitory pompy protonowe i Debridaty itp. to natychmiast diagnozują depresję i odsyłają do znajomego psychologa lub psychiatry. A psychotropy to kolejne lekarstwa które upośledzają motorykę przewodu pokarmowego. W wielu przypadkach taka diagnoza jest błędem i wmawianiem pacjentowi problemów psychicznych jako źródła dolegliwości. Moje doświadczenia z psychologiem są beznadziejne, uważam że to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Żadna rozmowa nie naprawi odźwiernika. Już lepiej chodzić na jogę nawet jak cudów nie czyni. Oczywiście obniżenie nastroju i stres związanych ze złym samopoczuciem towarzyszą chorobom gastrologicznym ale częściej jako ich wynik, a nie bezpośrednia przyczyna. I to jest faktycznie błędne koło, z którego niema wyjścia.

    1. Dla mnie zbyt mało na to zwracają uwagę nadal. Objawy psychosomatyczne ze strony układu pokarmowego mogą być przyczyną zaburzeń w jego funkcjonowaniu, ale często nie jedyną. Dlatego tak ważna jest diagnostyka i holistyczne podejście. Inna kwestia to przydatność psychologa – ja akurat uważam, że może bardzo pomóc:) Może nie na odźwiernik, ale na psychosomatykę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *