Jeszcze kilka late temu nikt by nie pomyślał, że prawidłowa mikroflora jelit dziecka będzie budziła takie emocje i stanie się przedmiotem badań. Po pojawieniu się licznych publikacji na temat wpływu naturalnego porodu na rozwój mikroflory jelit u dziecka, rozpoczęło się poszukiwanie metody w jaki sposób „zaszczepić” dobre bakterie noworodkom urodzonym przez cesarskie cięcie. (Artykuł na ten temat w czasopiśmie Nature  znajdziecie tutaj). Metoda ta stała się modna w niektórych krajach takich jak USA, Wielka Brytania czy Niemcy. Czy jednak jest zupełnie bezpieczna? A może to po prostu proste i doskonałe rozwiązanie problemów z mikroflorą u niemowląt urodzonych przez cesarskie cięcie? Przeczytajcie!

Mikroflora jelit dziecka a alergia

Dlaczego w ogóle ktoś pomyślał, że zadbanie o dobrą mikroflorę jelit u noworodków ma tak ogromne znaczenie? Jest to wynik badań i publikacji, które pokazały, że prawidłowa mikroflora jelit u niemowląt ma wpływ na późniejsze powstawanie między innymi alergii.

U 5-letnich dzieci z alergią – obniżenie liczebności Lactobacillus (L. rhamnosus, L. casei i L. paracasei) i Bifidobacterium w 2 pierwszych m-cach życia (Sjogren, et al. ClinExpAllergy 2009, 39:518-26)

U rocznych dzieci z atopią – obniżenie liczebności Bifidobacterium i zwiększenie Clostridium w 3 tygodniu życia (Kalliomaki M, et al. J AllrgyClinImmunol 2001, 107:129-34)

Obniżona różnorodność bakterii w wielu 1 roku – wpływ na wzrost uczulenia w wieku 6 lat (Bisgaard H, et al. J AllergyClinImmunol 2011;128:646)

Potem doszły jeszcze badania związane z wpływem dysbiozy jelitowej na otyłość, czy zachowania ze spektrum autyzmu i tak coraz mocniej zaczęliśmy się przekonywać, że prawidłowy rozwój mikroflory u dziecka to zdecydowanie coś o co rodzic powinien zadbać.

Skąd się bierze prawidłowa mikroflora jelit dziecka?

No tak, ale czy mamy jakiś wpływ na to jakie bakterie jako pierwsze „zasiedlą” organizm noworodka? Otóż, jak pokazały badania mamy! Dwie najważniejsze kwestie to:

  • poród drogami natury
  • karmienie mlekiem matki

Badania bardzo wyraźnie pokazują, że skład mikroflory u noworodków, które przyszły na świat drogami natury jest podobny do składu mikroflory pochwy matki. Dziecko jest w pierwszej kolejności kolonizowane dobrymi bakteriami, przede wszystkim z grupy probiotycznych bakterii kwasu mlekowego np. Lactobacillus. Z kolei dzieci urodzone przez cesarskie cięcie mają skład mikroflory podobny do skóry matki, ponieważ ich pierwszy kontakt jest właśnie z tymi bakteriami, plus tym co można znaleźć na rękach personelu medycznego czy fartuchach lekarskich. Dopiero po pół roku te różnice się wyrównują! A jak pokazywałam wyżej, prawidłowa mikroflora jelit już od samego początku ma wpływ na dalszy rozwój.

Kolejny ważny aspekt to karmienie piersią. Mleko mamy jest na razie niepodrabialne. Oczywiście są sytuacje, kiedy kobieta nie może (albo nie chce) karmić piersią i warto podkreślić, że każdą taką sytuację czy wybór należy uszanować. Jednakże nie da się zaprzeczyć faktom, że mleko matki ma zdecydowanie lepszy wpływ na zdrowie dziecka, a na pewno na jego mikroflorę. Warto spojrzeć na załączone poniżej wykresy. 

 

mleko1

Koniecznie przeczytaj! Tutaj pobierzesz artykuł na temat wpływu czynników prenatalnych na mikroflorę noworodka!

„Przeszczep” mikroflory z pochwy matki na dziecko urodzone drogą CC

Pojawia się więc pytanie co zrobić, jeśli dziecko nie może urodzić się drogami natury? Czy jest „skazane” na zawirowania ze swoją mikroflorą jelit? Naukowcy zaczęli przeprowadzać badania co będzie, jeśli nowo narodzonemu dziecku, które pojawiło się na świat przez cesarskie cięcie „przekażą” mikroflorę z pochwy matki wcierając ją w jego skórę zaraz po narodzinach. Metoda ta, mimo, że badania trwają i nie ma jeszcze wyników czy przynosi wymierne rezultaty, staje się coraz popularniejsza wśród rodziców w USA, Wielkiej Brytanii czy Niemczech. Można znaleźć o niej informację w książkach popularnonaukowych takich  jak na przykład „Zdrowie zaczyna się w brzuchu„. Co na to sami autorzy badań?

Koniecznie przeczytaj: mikroflora jelit dziecka – czy ma znaczenie dla zdrowia w przyszłości? Przegląd badań naukowych.

Nie bez kontroli!

Wstępne wyniki przynoszą bardzo obiecujące rezultaty. Jednak autorzy badań przestrzegają, żeby nie stosować tej metody bez kontroli lekarskiej, na własną rękę. Dlaczego? Głównie ze względu na ryzyko infekcji u dziecka bakteriami z grupy B Streptococcus czyli popularnym paciorkowcem. Eksperci zalecają, żeby jako najlepszą formę dbania o prawidłową mikroflorę niemowlęcia zastosować karmienie piersią, unikanie niepotrzebnej antybiotykoterapii (u matki i dziecka) a także przyjmowanie probiotyków (także przez matkę i dziecko).

Przeczytaj też: testy na alergię u dziecka