Zaparcia u dziecka to problem dużo poważniejszy niż mogłoby się wydawać. Czytając ostatnio literaturę medyczną na ten temat natknęłam się na wiele informacji, które mnie zaskoczyły. Okazało się, że często myśląc o zaparciach u dziecka i próbując sobie z nimi poradzić popełniamy jako rodzice kardynalne błędy. Jakie?

Co to są zaparcia u dziecka?

Błąd 1 – kojarzenie zaparć wyłącznie z małą częstotliwością oddawania stolca.

Dla laika najbardziej czytelnym objawem zaparć jest rzadko oddawany stolec. Jeśli dziecko „nie robi kupy” częściej niż dwa razy w tygodniu rodzice zaczynają martwić się, że cierpi ono na zaparcia. Tymczasem kryteriów do rozpoznania zaparć jest dużo więcej.

Ramka: Zgodnie z IV Kryteriami Rzymskimi zaparcia czynnościowe u dzieci powyżej 4 r.ż diagnozuje się jeśli w co najmniej przez 2 miesiące występują co najmniej dwa z niżej wymienionych objawów:

  • nie więcej niż 2 wypróżnienia w tygodniu w toalecie
  • co najmniej raz na tydzień epizod popuszczania stolca
  • wywiad wskazujący na przyjmowanie pozycji
  • ciała sprzyjającej wstrzymywaniu defekacji lub
  • nasilone wstrzymywanie stolca
  • wywiad wskazujący na bolesne wypróżnienia
  • lub zbite stolce
  • obecność obfitych mas kałowych w odbytnicy
  • wywiad wskazujący na stolce o dużej objętości

Czyli np. jeśli dziecko, które już jest w wieku w którym powinno kontrolować oddanie stolca nadal często brudzi bieliznę, albo wstrzymuje stolec, a do tego jego kał jest zbity, suchy to już można podejrzewać, że coś jest nie tak. Dodatkowo w publikacjach znajdziemy informację, że przy zaparciach często występują także problemy z nietrzymaniem moczu. Więc jeśli Twoje duże już dziecko nadal popuszcza oraz brudzi bieliznę – warto zastanowić się nad właściwą diagnostyką.

Zaparcia u dziecka – konieczna interwencja specjalisty!

Błąd 2 – więcej błonnika, czopki i będzie dobrze!

Nawet jeśli zaparcia są już oczywiste i zdiagnozowane zaczyna się kolejny problem – leczenie. I tutaj rodzice często piszą do mnie co zrobić jeśli wystąpią zaparcia u dziecka. Jakie domowe metody stosować? Tymczasem kiedy już dochodzi do zaparć na domowe metody bywa dużo za późno…

Problem z zaparciami najczęściej nie pojawia się z dnia na dzień i u około 95% dzieci ma charakter czynnościowy. Oznacza to, że zaparcia mają nie tyle związek z chorobą jelit co z psychiką.

Dlatego tak ważna jest wizyta u dziecięcego gastroenterologa, który przeprowadzi dokładny wywiad oraz zleci odpowiednie badania, mające wykluczyć inne niż czynnościowe przyczyny zaparć np. nieprawidłowości w budowie jelit.

Niestety, rodzice często trafiają do lekarza zbyt późno, ponieważ przez wiele miesięcy, a nawet lat starają się radzić „domowymi metodami” takimi jak:

  • Zwiększanie podaży błonnika w diecie. Jest to dobra rada jeśli do zaparć jeszcze nie doszło. Większa podaż błonnika stanowi profilaktykę zaparć, jednak kiedy dziecko ma już zaparcia to może tylko pogorszyć sytuację. Duża ilość błonnika sprawia, że zalegające masy kałowe stają się jeszcze bardziej suche i zbite, a ich wydalanie sprawia jeszcze większy ból.
  • Czopki glicerynowe, wlewy i inne środki działające na ostatni odcinek przewodu pokarmowego. Takie działania nie powinny być podejmowane na własną rękę. Czopki czy wlewy to raczej ostateczność, a niepotrzebnie zwracają uwagę dziecka na miejsce, które już teraz jest u niego źródłem bólu i problemów. Czyli: nie rozwiązują sprawy, mogą pogorszyć sytuację i nie stanowią leczenia zaparć.
  • Zioła i środki na zaparcia bez recepty z apteki. Leczenie zaparć czynnościowych trwa często wiele miesięcy i stosuje się różnego rodzaju specjalistyczne leki. Rodzice jednak boją się często tak długiego leczenia, obawiają się, że jelita dziecka „przyzwyczają się” do leków. Dlatego sięgają po środki przeczyszczające czy zioła na zaparcia i zaprzestają ich podawania po pierwszych efektach. Takie działania prowadzą do zaostrzenia się problemu, ponieważ z ogromnym prawdopodobieństwem zaparcia będą wracały jak tylko dziecko poczuje pierwszy ból czy dyskomfort przy korzystaniu z toalety. Znów jest to więc maskowanie problemu, a nie leczenie.

Pamiętaj: Im dłużej zwlekasz z leczeniem dziecka z zaparć tym kuracja będzie dłuższa i trudniejsza.

Zaparcia u dziecka – czynniki sprzyjające powstawaniu zaparć

Wyniki badań pokazują, że zaparcia u dzieci w ponad 90% przypadków zaparcia mają charakter czynnościowy, czyli nie związany z chorobą samych jelit. Mówiąc obrazowo, przyczyna zaparcia czynnościowego znajduje się w głowie, a nie w jelitach.

Do powstawania zaparć mogą przyczynić się takie czynniki jak:

  • Dieta – uboga w błonnik dieta stanowi często jedną z przyczyn zaparć. Jednak podawanie produktów bogatoresztkowych w momencie kiedy już wystąpią zaparcia nie jest rozwiązaniem. W przypadku przewlekłych zaparć jelita nie działają w sposób prawidłowy. Pasaż jest spowolniony, a ruchy, które maja przepychać masy kałowe – osłabione. Dlatego podstawową zasadą jest to, że dieta bogata w błonnik powinna stanowić profilaktykę zaparć, ale nie jest zalecana w przypadku ich leczenia. Dieta bogata w błonnik stanowi element wsparcia terapii po zakończeniu pierwszego etapu leczenia, czyli przywróceniu prawidłowego rytmu wypróżnień i konsystencji kału.
  • Zbyt mała podaż płynów w diecie może przyczyniać się do powstawania zaparć. Podobnie jednak jak z dietą samo zwiększenie podaży płynów nie rozwiąże problemu jeśli zaparcia czynnościowe już się pojawiły. Należy pilnować, aby dziecko przyjmowało normalną ilość płynów zalecaną dla jego wieku. O prawidłowym nawodnieniu przeczytasz tutaj
  • Alergie i nietolerancje pokarmowe. U dzieci ze stwierdzonymi zaparciami częściej występowała alergia pokarmowa na mleko oraz nietolerancja laktozy.

Najważniejszym czynnikiem, który sprawia, że zaparcia nabierają charakter przewlekłego jest jednak ból i dyskomfort. Jak to działa?

Zaparcia u dziecka – źródło bólu i blokady

Dziecko może wstrzymywać stolec z różnych powodów. Na początku wyzwalaczem może być np. zbyt szybki tzw. „trening czystości” czyli wysadzanie na nocnik w sytuacji, kiedy dziecko nie jest jeszcze na to gotowe. Może być też tak, że wstrzymywanie stolca zaczyna się z powodu tego, że kał dziecka jest zbity, twardy na skutek właśnie zbyt małej podaży błonnika  w diecie czy dysbiozy jelitowej. Z powodu wstrzymywania stolca dochodzi u dzieci do wykształcenia się tzw. zachowań retencyjnych, czyli mechanizmów zapobiegających defekcji. Im dłużej trwają zaparcia i ból podczas defekacji tym problem robi się poważniejszy, a mechanizmy utrwalone. Czasami dzieci mają zaparcia nawet przez kilka lat i bardzo późno trafiają do specjalisty, gdyż wcześniej rodzice próbowali leczyć je domowymi sposobami.

Czynniki, które mogą powodować zaparcia u dzieci i wykształcenie zachowań retencyjnych:

  • Zbyt wczesne wysadzanie na nocnik, nagradzanie albo karanie za powodzenie/porażkę w treningu czystości.
  • Wstyd przed korzystaniem z toalety w przedszkolu/szkole.
  • Stres, zaburzenia neurorozwojowe.
zaparcia u dziecka

zaparcia u dziecka

Im częściej dziecko powstrzymuje wydalanie stolca tym więcej zbiera się twardych i suchych mas kałowych, co utrudnia oddawanie stolca i jest źródłem bólu. Niemal 70% dzieci z zaparciami zgłaszało ból przy wypróżnianiu oraz towarzyszące mu bóle brzucha. Dziecko, chcąc uniknąć bólu znów wstrzymuje stolec i błędne koło się zamyka.

Ramka: Jeśli kał długo zalega w jelitach „wyciągają” one z  niego wodę i przybiera on postać suchych, zbitych mas kałowych, które są trudne do wydalenia.

 

Zaparcia u dzieci – domowe metody czy jednak specjalista?

Chciałabym bardzo przestrzec przed pułapką jaką są domowe metody leczenia zaparć. A już zwłaszcza liczenie na to, że problem sam przejdzie jeśli zwiększymy podaż błonnika, będziemy dawać więcej płynów czy zastosujemy np. siemię lnianę, żeby dać w jelitach poślizg. Te wszystkie działania mogą mieć charakter wspierający leczenie, ale dopiero w momencie, kiedy dziecko przestanie blokować wydalanie kału, a leczenie farmakologiczne przywróci rytm wypróżnień.

Czasami lekarz może dodatkowo zalecić metody wpierające takie jak biofeedback.

Ważne jest to, że farmakoterapia trwa czasami wiele miesięcy nie należy przerywać jej po uzyskaniu pierwszych efektów.

Wsparciem może być także probiotykoterapia

Zaparcia u dziecka a dysbioza jelitowa

Dysbioza jelitowa może być jedną z przyczyn problemów z wypróżnianiem, szczególnie jeśli zaparcia połączone są z zespołem jelita nadwrażliwego. Nieprawidłowa mikrobiota jeit przyczynia się do powstawania stanów zapalnych w jelicie, prowadzi do pogorszenia się stanu nabłonka jelitowego oraz jakości śluzu, będącego naturalnym „poślizgiem” dla mas kałowych wędrujących przez jelita.  Obecnie dostępne badania naukowe wskazują, że probiotykoterapia z zastosowaniem przebadanych szczepów może być pomocna w przypadku zaparć, także u dzieci. Nie może stanowić jednak jedynej metody leczenia.  Wybierając probiotyk ma znaczeni jego jakość. Przede wszystkim w przypadku zaparć najlepszy będzie probiotyk wieloszczepowy. W badaniach naukowych wskazywano na skuteczność między innymi takich szczepów jak  np. L. plantarum 299v, L. casei rhamnosus Lcr35. 

Dobrym wsparciem dla jelit może być także celowana probiotykoterapia. Jej długość, dawkę oraz rodzaj preparatu można dobrać np. na przykładzie badania mikrobioty jelit.

 

Zaparcia u dziecka – co zrobić?

  1. Uda się do dobrego gastroenterologa dziecięcego. Przed wizytą obserwuj dziecko i postaraj się zebrać jak najwięcej informacji do wywiadu: kiedy zaczął się problem, jak często dziecko się wypróżnia, jak wygląda jego kał itd. Możesz prowadzić dzienniczek obserwacji.
  2. Wykonaj zaleconą diagnostykę. Lekarz może skierować dziecko także np. do neurologa, na badania obrazowe, ale nawet do psychologa.
  3. Wprowadź zaordynowane leczenie. Nie przerywaj terapii po uzyskaniu pierwszych efektów. Aby u dziecka zniknęła obawa przed wypróżnianiem potrzebny jest czas. Jeśli znów pojawi się ból na skutek zbyt zwartych mas kałowych problemy od razu powrócą.
  4. Nie stosuj na własną rękę leków bez recepty, czopków, herbatek przeczyszczających czy suplementów diety. Nawet jeśli pomogą to raczej na krótko.
  5. Nie wprowadzaj u dziecka z zaparciami większej ilości błonnika do diety, gdyż może przyczynić się to do zwiększenia mas kałowych, a w konsekwencji nawet do konieczności leczenia operacyjnego.