Mikroflora jelit dziecka. Czy dzieci rodzone drogami natury i karmione piersią będą zdrowsze?

Awantura – często trudno nazwać inaczej to, co dzieje się między matkami kiedy temat schodzi na sposób porodu czy karmienie piersią. Moim zdaniem obu stronom brakuje często chłodnego spojrzenia. Ja zawsze wychodzę z założenia (może naiwnie), że matka chce jak najlepiej dla swojego dziecka. Jeśli podejmuje decyzję o odstąpieniu od karmienia piersią czy wybiera poród przez cesarskie cięcie to jest jej wybór. Jednocześnie jestem gorącą orędowniczką karmienia piersią i porodów drogami natury jeśli tylko jest to możliwe. Jednak moim zdaniem lepiej „walczyć” o taką decyzję matek pokazując korzyści niż wpędzając w poczucie winy. I kolejna sprawa: czy dzieci rodzone drogami natury i karmione piersią rzeczywiście będą zdrowsze? Czy mikroflora jelit we wczesnym dzieciństwie ma znaczenie? Czy taki start daje dodatkowe „bonusy”?

Tekst na podstawie artykułu opublikowanego w czasopiśmie Nature (2016). Wszelkie źródła podane są w blibliografii w oryginalnym artykule.

Mikroflora jelit dziecka – co ją kształtuje?

Najnowsze badania pokazują jak geny, prenatalne środowisko i poród może kształtować mikrobiom noworodka po urodzeniu. Pokazują też jakie czynniki po urodzeniu: leczenie antybiotykami, dieta lub środowisko zewnętrzne mogą dodatkowo modulować rozwój mikrobiomu niemowlęcia i jego systemu immunologicznego. Ponadto, badania epidemiologiczne wykazały, że czynniki, które zmieniają mikroflorę u niemowląt zwiększają ryzyko wielu chorób w dzieciństwie, co oznacza, że zrozumienie składu mikrobiomu jest bardzo istotne. W tym przeglądzie opiszemy jak czynniki prenatalne i okołoporodowe wpływają na rozwój mikrobiomu i systemu immunologicznego.

 

Nasza wiedza na temat mikrobiomu została znacznie rozszerzona w ciągu ostatnich kilku lat, a coraz więcej dowodów wskazuje, że zaburzenia mikroflory we wczesnym okresie życia mogą prowadzić do chorób poprzez upośledzony rozwój układu odpornościowego. Badania epidemiologiczne wykazały wyraźną korelację pomiędzy czynnikami, które zakłócają mikroflorę w okresie dzieciństwa. Dopiero niedawno jednak zrozumieliśmy w jaki sposób mikroflora jelit wypływa na układ immunologiczny. Najnowsze badania opisano również w haki sposób zapobiegając dysbiozie we wczesnym dzieciństwie można zapobiegać rozwojowi chorób w przyszłości. (Nature, 2016)

Dziecko w brzuchu mamy nie jest jałowe!

To ogromna zmiana w doniesieniach naukowych, ponieważ do niedawna uważano, że noworodek w łonie matki jest jałowy. Jednak ostatnio wykazano, że już wtedy ma on kontakt z mikroorganizmami. Znaleziono bakterie w pępowinie i smółkach dzieci. Interesujące jest to, że wykazano wypływ ukrytych infekcji wewnątrzmacicznych na przedwczesne porody. Nadal jednak uznaje się, że pierwszy, najważniejszy kontakt z mikroorganizmami dziecko ma podczas porodu. I tutaj ogromne znacznie ma właśnie sam poród.

Rodzaj porodu a mikroflora jelit dziecka

Mikroflora jelit noworodków które przyszły na świat drogami natury jest zbliżona do mikroflory pochwy matek. Jest to wynik tego, że dziecko przechodząc przez kanał rodny jest zasiedlane przez bakterie, głównie Lactobacillus spp. Dzieci, które przychodzą na świat przez cesarskie cięcie jako pierwszy mają kontakt (poprzez np. fartuchy lekarskie, skórę matki) z bakteriami środowiskowymi takimi jak jak Staphylococcus, Streptococcus i Propionibacteria). Różnice te stopniowo się wyrównują na skutek dostarczanych pokarmów i dososowywania się mikroflory do środowiska, jednak badania pokazują, że różnice w składzie mikroflory dzieci rodzonych drogami natury a cesarskim cięciem mogą być widoczne nawet do 12-24 miesiąca życia.

 

Dlaczego jest to takie istotne, żeby dziecko zostało „zasiedlone” dobrymi bakteriami? Ponieważ to właśnie bakterie z grupy Lactobacillus mają działanie ochronne, uniemożliwiając namnażanie się patogenów. Więcej na ten temat w dalszej części artykułu.

bakterie jelitowe

Prawidłowa mikroflora pochwy ma znaczenie!

Wiedząc już ja duże znaczenie ma rodzaj bakterii którymi jest kolonizowane dziecko podczas porodu ważne jest, aby zadbać o mikroflorę pochwy matki. O ile w standardowych badaniach lekarskich przez porodem wykonuje się test na obecność bakterii patogennych (głównie paciorkowiec) o tyle warto też zadbać, żeby znalazło się tam dużo dobrych bakterii z grupy bakterii kwasu mlekowego (Lactobacillus i Bifidobacterium). Przyjmowanie probiotyków z tych grup pomaga w zachowaniu prawidłowej mikroflory.

O mikroflorze pochwy przeczytasz tutaj!

Wpływ wczesnej antybiotykoterapii na mikroflorę jelit

Antybiotyki są obecnie szeroko stosowane. Zdarza się, że istnieje konieczność podania ich dziecku zaraz po porodzie. Może to zakłócać delikatny ekosystem mikrobiomu noworodków. Ciągłe stosowanie antybiotyków we wczesnym okresie życia jest również związane ze zwiększonym ryzykiem wystąpienia różnych chorób takich jak na przykład alergia, astma, otyłość.  Warto wspomnieć, że są też badania które kwestionują wpływ antybiotyków na rozwj astmy. Czas powrotu do prawidłowej mikroflory po antybiotykoterapii zależy od wielu czynników: masy ciała, rodzaju antybiotyku, diety. W przypadku niemowląt ten temat nie jest jeszcze bardzo dobrze zbadany i stanowi wyzwanie dla dalszego pogłębiania wiedzy, szczególnie w kontekście wpływu na rozwój chorób w późniejszym etapie życia.  Antybiotykoterapia może zmienić równowagę mikrobiologiczną nie tylko wśród bakterii ale także, wirusów i grzybów. Na przykład, ekspozycja na antybiotyk mogą prowadzić do wzrostu pokarmowego obfitości grzybów z rodziny Candida.

 

Karmienie piersią a mikroflora jelit dziecka

W pierwszych miesiącach życia niemowlę otrzymuje składniki odżywcze z mlekiem matki matek lub z mleka modyfikowanego. Karmienie piersią jest związane z licznymi korzyściami dla dziecka: np. mniejsze ryzyko alergii, otyłości. Chociaż pozytywny wpływ karmienia piersią w astmie jest nadal kontrowersyjny ostatnie dowody wykazały, że po uwzględnieniu czynników zakłócających, długotrwałe karmienie piersią poprawia funkcjonowanie płuc dziecka niezależnie od matczynej astmy.  Także Bifidobacterium i Lactobacillus są lepiej rozwinięte u niemowląt karmionych piersią w porównaniu do tych, które są karmione wyłącznie mieszanką, co prowadzi do bardziej kwaśnej treści jelitowej o większej liczebności krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych. Stanowi to mechanizm obronny przed osiedlaniem się organizmów patogennych.

 

Probiotyki u dziecka (mikroflora jelit dziecka)

Probiotyki to mikroorganizmy, które powinny zapewnić korzyści dla zdrowia gospodarza, natomiast prebiotyki są substancje, które mogą sprzyjać wzrostowi pożytecznych mikroorganizmów. Coraz częściej dodaje się probiotyki do mieszanek dla dzieci mimo, że nie ma jeszcze 100% potwierdzonej efektywności tych działań. Były i są prowadzone intenywne badania dotyczące wpływu samych probiotyków na choroby u dzieci takie jak np. alergie, otyłość, zakażenia żołądkowo – jelitowe, jednak nie dały one jeszcze jednoznacznych wyników. Są metaanalizy, które odkryły pozytywny skutek stosowania probiotyków w Atopowym Zapaleniu Skóry. Najpopularniejszy suplement probiotyczny składa się z  Lactobacillus i Bifidobacterium spp. L. Był on oceniany pod kątem jego wpływu na kolki niemowlęcej. Po 21 dniach podawania u noworodków (do 16 tygodnia) zaobserwowano znaczący wzrost Lactobacillus i zmniejszenie Escherichia coli i amoniaku w porównaniu z grupą kontrolną. Badano również skuteczność podawania probiotyków pod kątem innych chorób ale wyniki nie były do tej pory na tyle jednoznaczne, żeby wprowadzić probiotykoterapię do standardowego schematu postępowania.

 

Kształtowanie się odporności u dziecka a mikroflora jelit

Powyżej opisałam trzy czynniki, które wpływają na rozwój mikroflory u dziecka. Dlaczego jednak w ogóle zajmujemy się tym tematem? Po pierwsze dlatego, że od kilku lat naukowcy odkrywają coraz to nowe obszary na które oddziałuje mikroflora jelit. Po drugie jedną z ważniejszych umiejętności jakie powinien posiąść nasz organizm jest wykształcenie sprawnie działającego układu odpornościowego. Tutaj rola mikroflory jest nie do przecenienia. Równowaga pomiędzy mikroflorą gospodarza i systemem immunologicznym jest kluczowa przy zapobieganiu atakom patogenów. Ponadto dysbioza u niemowląt koreluje z przewlekłym stanem zapalnym, który może wpływać np. na rozwój otyłości w dorosłym życiu. Mikroflora wypływa także na równowagę między Th1 i Th2 co także ma wpływ na prawidłowe działanie układy immunologicznego.

 

Mikroflora a układ immunologiczny? Przeczytaj tutaj!

Przewlekły stan zapalny ma źródło w jelitach? Przeczytaj tutaj.

Podsumowując: czy można zapewnić dziecku zdrowy start?

Biorąc pod uwagę wpływ, jaki mikroflora w okresie niemowlęctwa i wczesnego dzieciństwa wywiera w zakresie skutków zdrowotnych, profilaktyczne terapie mające na celu przywrócenie homeostazy mikrobiologicznej są wysoce pożądane. Ciekawe wydają się próby „przeszczepiania” mikroflory z pochwy matki na niemowlęta urodzone drogą cesarskiego cięcia. Pisałam o tym tutaj. Na razie jednak nie przeprowadzono jeszcze badań potwierdzających prozdrowotne działanie tych zabiegów. Nieprawidłową jelita mikrobiomu na wczesnym etapie życia jest związane ze zwiększonym ryzykiem choroba, chociaż wciąż brakuje jednoznacznych dowodów, że to właśnie te bakterie które znamy są tego przyczyną. Na razie badania nad mikroflorą trwają, warto jednak korzystać z tego co już wiemy. Dodatkowym czynnikiem, który należy wziąć pod uwagę są czynniki środowiskowe, które też w dużej mierze wpływają na rozwój odporności. Dotyczy to czynników działających pozytywnie na kształtowanie układu immunologicznego np. posiadania starszego rodzeństwa, kontakt z potencjalnymi alergenami (np. posiadanie zwierząt), ale też tego, co może na mikroflorę wpływać destrukcyjnie: nieprawidłowa dieta bogata w cukier i uboga w błonnik, antybiotykoterapia, nadmierna higienizacja. Z tego powodu nie można jednoznacznie powiedzieć, że jeśli urodzimy dziecko drogami natury i będziemy karmić piersią to nie będzie ono chorowało. Wiele czynników wpływa na to „po drodze”. Nie zmienia to faktu, że badania pokazują wpływ czynników prenatalnych i okołoporodowych na rozwój chorób w późniejszych okresach życia, więc warto wziąć to pod uwagę wybierając rodzaj porodu czy karmienia. Jednocześnie, jeśli jest konieczność porodu przez cesarskie cięcie, albo odstawienia dziecka od piersi warto troszczyć się o jego mikroflorę już od początku stosując probiotykoterapię, a na późniejszym etapie odpowiednią dietę.

 

Nawracające infekcje u dziecka? Zobacz co możesz zrobić! 

Zobacz więcej na moim kanale YouTube

Dowiedz się jak żyć z chorobą przewlekłą, posłuchaj rad dotyczących Twojej diety oraz zapoznaj się z najciekawszymi historiami z mojego życia!

Podobne wpisy

Jak pobrać kał

Jak pobrać kał do badania? Jaki pojemnik na kał? Pytania i odpowiedzi

złe wyniki badań

Złe wyniki krwi i przygotowanie do badania krwi. Morfologia, badanie kału, badanie moczu.

suplementacja

Suplementacja nie działa dlaczego?

wszystko śmierdzi

Dlaczego wszystko śmierdzi? Po covid! Zaburzenia węchu i smaku po koronawirusie

12 thoughts on “Mikroflora jelit dziecka. Czy dzieci rodzone drogami natury i karmione piersią będą zdrowsze?”

  1. A ja ani nie rodziłam siłami natury ani nie karmiłam piersią. Pediatra polecił mi abym wzbogaciła sztuczne mleko w probiotyk , który zawiera pierwszą florę bakteryjną, korzystną dla rozwoju układu pokarmowego i odpornościowego.

  2. Syn urodzony przez Cc, nie karmiony piersią przez moje powikłania po Cc ktore zrobiono dużo za późno… zdrowy, niechorujacy, bystry i mądry dwu i pół latek. Zasada jest prosta dziecko aby mieć odporność musi ja zdobyć. Brak wietrzenia, ubiersnie latem w długie rękawy przykrywanie kocykiem i czym tam jeszcze, moje dziecko jest zahartowane i nie choruje. Te brednie ze cesarskie dzieci karmione szyucznie będą chorowite doprowadzają mnie do szału. Ogarnijcie się ludzie!!

    1. Pani Małgorzato, czy doczytała Pani artykuł do końca? Wyraźnie napisałam tam: “Dodatkowym czynnikiem, który należy wziąć pod uwagę są czynniki środowiskowe, które też w dużej mierze wpływają na rozwój odporności. Dotyczy to czynników działających pozytywnie na kształtowanie układu immunologicznego np. posiadania starszego rodzeństwa, kontakt z potencjalnymi alergenami (np. posiadanie zwierząt), ale też tego, co może na mikroflorę wpływać destrukcyjnie: nieprawidłowa dieta bogata w cukier i uboga w błonnik, antybiotykoterapia, nadmierna higienizacja. Z tego powodu nie można jednoznacznie powiedzieć, że jeśli urodzimy dziecko drogami natury i będziemy karmić piersią to nie będzie ono chorowało.” W artykule są przedstawione wyniki badań, temat celowo jest pytaniem ponieważ o to właśnie chodzi, że nic nie jest jednoznaczne i rodzaj porodu i karmienia to nie są jedyne czynniki które warunkują rozwój odporności. Nie można jednak bagatelizować ich znaczenia, co pokazują przytoczone badania. Pozdrawiam!

  3. A czy szczepienia w pierwszej dobie życia nie zakłujcają prawidłowej flory bakteryjnej u takiego maluszka? Zastanawia mnie to. Bo przecież co my możemy wiedziec o jego naturalnej florze (w jelitach) jeśli od razu po porodzie dostaje dawkę szczepionki, ktora krąży w jego organizmie?

    1. Pani Kasiu. Przyznam, że nie znalazłam żadnych badań na ten temat dlatego nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Zawsze staram się pisać w oparciu o wiedzę medyczną lub wiedzę ekspertów. Przy następnej okazji, np. rozmowy z docentem Mazelą postaram się o to zapytać.

  4. ,,wybiera poród przez cesarskie cięcie”? Ubolewam nad tym, iż w społeczeństwie panuje przekonanie, iż kobiety mają wybór i celowo rodzą przez CC. Może i są przypadki, iż dana kobieta mogła ,,umowic” się na CC, stanowi to jednak mały odsetek. Zazwyczaj panie które mają wyznaczone cc mają je z jakiegoś zdrowotnego powodu. W innych przypadkach cc jest decyzją podjęta przez lekarza w trakcie porodu. Mój poród zakończył się cc właśnie z drugiego powodu. Mimo tego jestem przez społeczeństwo traktowana jako kobieta która miała łatwy poród, co absolutnie nie jest prawdą.
    Ciesze się ze postanowiła pani dodać informacje ,,o ile jest to mozliwe” we fragmencie dot. wyboru rodzaju porodu. Niestety zazwyczaj kobiety które mają cc nie mają takiego wyboru i proszę nie atakujęcie nas przez to. To nie nasza wina i zachcianka! Myslicie, ze bie chcialysmy rodzic naturalnie i ,,umowilysmy” sie na operacje?? (Bo tym wlasnie jest cc) ze balysmy sie bolu porodowego, wiec postanowilysmy sie meczyc przez kilka tyg po cc? Chodzic pochylone, bo bol nie pozwalal sie wyprostowac, czuc stale ucisk, dyskomfort i bol pooperacyjny? A potem nie móc nosic ciezarow bo rana pękala ?? (w tym wlasnego dziecka).
    To wszystko z własnego wyboru??
    To samo tyczy się karmienia piersią. Czasami pomimo długiej i ciężkiej walki naprawdę nie można nic wskórac. Nie atakujcie nas przez to! Ważne jest co i jak się pisze. Niektórych informacji nie trzeba wpisać wprost. Są ukryte między wierszami.
    Wiem, iż mikroflora jest ważna. Super jest móc przeczytać, iż moje dziecko może mieć gorszy start w życiu z powodu na który nie miałam wpływu. Cudowny kraj pelen zrozumienia dla kobiet. A powody do depresji mnóżą sie szybciej niż “złe ” bakterie..

    1. Pani Inko, W całym artykule cały czas starałam się podkreślać, że: po pierwsze nikogo nie powinno się osądzać, oceniać ani wpędzać w poczucie winy. Napisałam o tym już w pierwszym akapicie. Znam dziesiątki historii porodów i walki o karmienie, a każda jest inna. Ja wychodzę z założenia, że zawsze decyzja matki jest najważniejsza bo to ona zna siebie, swoje dziecko i swoje możliwości. Kiedy kobiety pytają się mnie czy odstawić czy walczyć o karmienie piersią to przedstawiam wszystkie opcje, które mogą wykorzystać. Jeśli jednak widać, że są tym zmęczone, rodzi się niechęć i frustracja – wtedy mówię, że najważniejsze jest, żeby wybrać dobrą dla siebie drogę. Czasami lepszą jest karmienie butelką. Co do porodu – ja osobiście, nawet jeśli kobieta ze swojej decyzji woli CC nie osądzam jej w żaden sposób. Czytając ostatni raport o standardach na porodówkach “winę” widzę niestety w systemie opieki, a nie w kobietach. Nigdy też nie uznałabym CC za poród łatwiejszy. Odnosząc się do zarzutu, że artykuł może wpędzać w poczucie winy: przedstawiłam w nim te argumenty, które pokazują, że mikroflora może mieć wpływ na zdrowie dziecka. Ale wyraźnie napisałam też, że kształtuje się ona również później i jeszcze wiele czynników na nią wpływa. Dlatego właśnie jest postawione to w formie pytania: czy rzeczywiście będą zdrowsze? I jest także odpowiedź: Z tego powodu nie można jednoznacznie powiedzieć, że jeśli urodzimy dziecko drogami natury i będziemy karmić piersią to nie będzie ono chorowało. Wiele czynników wpływa na to „po drodze”. Nie zmienia to faktu, że badania pokazują wpływ czynników prenatalnych i okołoporodowych na rozwój chorób w późniejszych okresach życia, więc warto wziąć to pod uwagę wybierając rodzaj porodu czy karmienia. Jednocześnie, jeśli jest konieczność porodu przez cesarskie cięcie, albo odstawienia dziecka od piersi warto troszczyć się o jego mikroflorę już od początku stosując probiotykoterapię, a na późniejszym etapie odpowiednią dietę. W artykule chciałam pokazać dwie rzeczy: na podstawie badań naukowych to dlaczego ta mikroflora jest ważna oraz to, że warto dbać o nią u dziecka już od samego początku. Niezależnie od rodzaju porodu i sposobu karmienia. Mam nadzieję, że trochę wyjaśniłam jakie były moje intencje:) Gdyby miała Pani jakieś dodatkowe pytania czy wątpliwości zachęcam też do kontaktu na priv lub przez FB.

  5. Porażające komentarze, skoro specjalisci od lat badają wpływ rodzaju porodu, rodzaju karmienia zarowno mlekiem jak i późniejszej diety dziecka (oraz matki podczas ciąży i karmienia) to po co są komentarze typu “a moje jest karmione inaczej, rodzone przez cc i zdrowe! A kolezanka rodzila naturalnie, kp do 3roku zycia i dziecko choruje”. To są statystyki, dzieci mogą mieć większą skłonność do czegoś, lub zwyczajnie nie. Odbiernie faktów medycznych i wyników wieloletnich badań jako atak jakikolwiek czy napiętnowanie jest słabe. Wg mnie powinno sie z nich czerpać wiedzę a nie na siłe specjalistom zarzucać mówienie bzdur “bo moje dziecko”… skoro bylo rodzone przez cesarskie cięcie, karmione mm, to teraz warto sprawdzić jak karmić malucha żeby tą odporność wspomagać (oczywiście jak rodzilo sie silami natury i kp to tez warto 😉 ), mam wrażenie że każda mama koniecznie chce udowadniać swoje racje, po co? Są mądrzejsi w tych sprawach, można ich słuchać oczywiście kiedy sie da i ma sie wybór, aby być mamą ŚWIADOMĄ, bo bez względu na rodzaj porodu czy karmienia dla własnego dziecka jest sie mamą najlepszą 😉 tylko tej świadomości często brak…

  6. Muszę przyznać, że zawsze mnie dołują takie artykuły. Bardzo dbałam o to, żeby zapewnić dziecku dobry startowy mikrobiom, w ostatnich miesiącach hodowałam w pochwie cudowne bakterie itp ;D A przy porodzie podali mi antybiotyk, potem antybiotyk podano dziecku, mi też podano w cholere leków, jeszcze dziecko dokarmiono. Super, dziękuję za uwagę. Potem po ponad pół roku moich męczarni z karmieniem piersią (bo chciałam odbudować jego florę ;D), dziecko mi jednak zachorowało i musieliśmy podać antybiotyk ;( Niestety, nie znaleźliśmy lekarza, który znalazłby inną metodę. I teraz próbuję walczyć o tę odporność znowu, a znów widzę, że będzie choroba ;( Jestem więc załamana i zazdroszczę mamom, którym udało się dziecku florę uratować ;(

    1. Dzień dobry,
      Zrobiła Pani wszystko co mogła. Zawsze powtarzam, że są sytuacje kiedy antybiotyk jest konieczny, a poza tym nawet najlepsze mikroflora nie gwarantuje, że dziecko będzie miało super odporność. Składa się na to bardzo wiele czynników w późniejszym etapie życia o czym też pisałam. Odezwę się do Pani w mailu – być może będę mogła coś doradzić. Pozdrawiam!

  7. Rodziłam naturalnie i karmiłam piersią, gdy synek miał pięć miesięcy pojawiła się u niego skaza białkowa. Wykluczyłam ze swojej diety nabiał i podawałam mu latopic, który przyspiesza rozwój mikroflory w jelitach dziecka. Po trzymiesięcznej kuracji powoli wprowadzałam nabiał, tym razem zmiany skórne i biegunka nie pojawiły się. Nie ma złotego środka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *